piątek, 27 lutego 2015

Obciążniki na kostki i nadgarstki. Co dają? Jak wybrać? Czego unikać? Czy warto?


Od dawna zabierałam się za kupno takich obciążniki. Oglądałam je w Decathlonie i już prawie włożyłam wersję dwukilogramową do koszyka. Nie wiem co mi w nich nie pasowało. Prawdopodobnie chodziło o cenę, bo chociaż 40 zł to nie jest ogromny majątek, miałam wątpliwości, czy się sprawdzą. Spontanicznie (i pewnie kolejny raz ze względu na cenę) kupiłam biedronkową wersję za 10 zł... Miałam wątpliwości, czy takie "leciutki" ciężarki będą w ogóle odczuwalne podczas ćwiczeń. Mogę Wam powiedzieć już teraz. Są odczuwalne :)

Do czego używać takich obciążników?


Głownie do ćwiczeń wzmacniających. Mogą być czymś pomiędzy ćwiczeniami wykonywanymi z obciążeniem własnego ciała, a treningiem siłowym do którego jednak ciężko to porównać. Idealnie sprawdzą się, jeśli dodasz je do programu ćwiczeń, który już przestał na Ciebie działać. Możesz go odkopać na nowo i czerpać z niego efekty tak jak wcześniej. Ważne jednak, żeby ćwiczenia które wybierzesz nie zawierały podskoków. Nie ryzykowałabym przysiadów z wyskokiem, czy skipów z tymi obciążnikami na kostkach (w dłoniach ok).


Czego unikać?



Tak jak wspomniałam, lepiej w nich nie skakać. Być może zawodowi sportowcy używają takich metod w niektórych jednostkach treningowych, ale umówmy się, że nie jesteśmy koszykarzami.
Bieganie, czy nawet wielogodzinny marsz to również nie jest najlepszy pomysł. To trochę tak jak byś nosiła ciężką torebkę przez cały dzień - bark zaczyna się odzywać...
Jeśli na Twojej siłowni znajdują się takie cudeńka, lepiej omijaj je z daleka. Nie chcę myśleć co gromadzi się w tej tkaninie. Lepiej zainwestować we własne, na przykład takie za 10 zł.



Jak wybrać?


Moje obciążniki są przeznaczone na nadgarstki, ale jak widać bez problemu zapięły się na kostkach. Te uszyte na nogi są często (mimo regulacji) dość szerokie, przynajmniej dla mnie. Luźne obciążniki są delikatnie mówić irytujące i utrudniają kontrolowanie ciała w ćwiczeniu. Przesuwający się ciężarek ciągnie kończynę i wypacza ruch.


obciążniki na kostki i nadgarstki

Czy warto? 


Moim zdaniem tak. Wolę je od tradycyjnych ciężarków, które bierzemy do dłoni, bo dają możliwość ćwiczenia prawie wszystkich partii mięśniowych. Poszerzają wachlarz ćwiczeń na wewnętrzną stronę uda, mięsień dwugłowy, pośladki. Dzięki nim poczułam, jak przyjemnie palą mięśnie. Myślę, że kilogramowe obciążniki sprawdzą się u większości dziewczyn i na jakiś czas zaspokoją treningowo tych ciężkich do zaspokojenia. Najcięższe jakie widziałam, to te dwójki z Decathlonu. Może na nie również przyjdzie pora.



Moje propozycje ćwiczeń. Sami zobaczcie jaka jestem "trzęsąca się" przez te niewinne ciężarki :)

                      

52 komentarze:

  1. ja swoje obciążniki kupiłam w decathlonie, 2 po 2 kg. Stosuję i na nogi i na ręce i się sprawdzają, więc nie narzekam. A Mel B pośladki z obciążnikami na nogach to dopiero fajna sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę aż żałuję że ich nie kupiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Posiadam i niestety nie używam, myślę, że jak wróci więcej kardio to będą idealne do biegania :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wrocilas do blogowoania! juhuuuuu!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie są za 20 zł. Chyba że cenę, którą tu zamieszczasz, to za 1 obciążnik, to się zgadza :)
    Może kiedyś na takie się skuszę. Na razie jestem spłukana :(

    OdpowiedzUsuń
  6. O ciekawe chyba się sama skuszę na takie *-*


    _______________________________________________________________________

    Zapraszam na mój blog o zdrowym trybie życia

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj!
    piszę do Ciebie, ponieważ od marca 2015 roku startuję z projektem swan, czyli grupową walką o zdrowie, piękną sylwetkę, poprawę wizerunku. Chciałam Cię zaprosić do projektu - możesz mnie szukać na facebooku - Swan Łabędzica lub na blogu projekt-swan.blog.pl
    do zobaczenia!:)
    -Kasia (Swan)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja zapraszam do mnie. od 1 marca podejmujemy wyzwanie STOP słodyczom!

    OdpowiedzUsuń
  9. tez mam na kostki własnie , zastanawiam się jedynie jak je teraz wyorac wyczyscic?

    OdpowiedzUsuń
  10. Obciążniki na kostki to całkiem fajna sprawa. Do podciągania i brzucha też mogą się sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie 40 zł to też trochę za dużo jak na takie obciążniki. Co prawda w pasje się inwestuje, ale jakoś nie mogę się przekonać. Te biedronkowe są prześliczne! Zazdroszczę, bo cena cudowna. Szkoda, że ich nie widziałam :(
    http://food-diet-and-happiness.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w sklepach internetowych i na allegro można znaleźć też dużo cięższe. ja osobiście widziałam nawet 5 kg i bardzo chciałam kupić, ale ceny są zdecydowanie powyżej 50 zł więc zdecydowałam się na 2 x 2,5 kg kupione za jakieś 30 zł na allegro ;)

    i baaaaardzo lubię trening z nimi. w szczególności donkey kicks i fire hydrants wchodzą na całkowicie inny poziom ;D jedyny minus obciążników na nogi jest taki, że po paru tygodniach trzeba by kupić cięższe i tak w kółko ;p choć do "dywanówek" powinny się idealnie nadać

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja muszę swoje obciążniki odkopać... gdzieś są... ale gdzie...?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami z ćwiczeń z obciążnikami.
    Fajnie , że poruszyłaś ten temat. Uważam, że obciążniki (0,5 - 1kg) idealnie sprawdzają się na zajęciach tbc;-)). Polecam tego typu trening i pozdrawiam!
    p.s świetny film<3

    OdpowiedzUsuń
  15. Zobaczę te z Biedronki! Cenę mają rewelacyjną:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy na AWF jest ciezko? Chodzi mi glownie o zaliczenia z zajec sportowych. I czy trzeba jakos super plywac zeby przyjeli na AWF?

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz piękny, radiowy głos! :)
    Muszę spróbować z obciążnikami, chyba widziałam kiedyś w biedronce takie cuda.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam takie, też kilogramowe ale z Tesco i dałam za nie też albo 10 zł albo 15. Właśnie sobie uświadomiłam, że nie wiem gdzie one są... a chętnie bym sobie przypomniała trening z nimi :) Świetnie że jest nowy wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam takie stare obciążniki z przed kilku lat i po prostu ubóstwiam tego typu rzeczy. Teraz zastanawiam się nad cięższymi. Niestety moje tak czy siak się zużyły, podarł się materiał i nie do końca da się je zapiąć. Chyba będę musiała coś wypatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się, że własnie o tym napisalas, bo zastanawiam się nad ich zakupem ! Potrzebuję takich obciążników :)
    www.mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. hmm ja na razie się raczej nie skuszę, ale ciekawy artykuł, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej, wysłałam do Ciebie maila, jeśli będziesz miała chwilę, zajrzyj, będę bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzięki za przypomnienie, o obciążnikach na kostki, dawno ich nie używałam, tylko gdzie ja je schowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. hej, mozesz napisac skladniki Twojego smoothie, ktory jest na filmiku na insta? w sensie czy jest cos oprocz banana, jablka i kiwi bo nie wiem czy dobrze widze :)
    albo mozesz tez np napisac kilka propozycji na takie gestsze smoothie nadajace sie na sniadanie, mysle ze nie tylkko jak chetnie z tego skorzystam :)

    pozdrawiam i ciesze sie ze wracasz na bloga
    aga

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie ostatnio udało mi się takie obciążniki dostać.Dzięki za super posta bo nie bardzo wiedziałam jak mogę z nimi ćwiczyć.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy mogłabyś napisać co sądzisz o ćwiczeniach Sylwii Wiesenberg?

    OdpowiedzUsuń
  27. A mogą być one dla nas niebezpieczne? Te obciążniki?

    OdpowiedzUsuń
  28. To pewnie dobra alternatywa dla małych hantelek których przecież na kostki nie założymy, a to doskonale doda nam obciążenia przy aerobach i podniesie wydajność ćwiczenia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nareszcie merytoryczny, krótki acz treściwy wpis. Proszę o więcej takich dla sportowych laików ;) Ja własnie zaczynam swoją przygodę z ciężarkami. Mam też obciążniki na nogi, kupione w supermarkecie, ale są tak ciężkie, że nie dam rady z nimi ćwiczyć. Dzięki Twojemu wpisowi wiem też, ze nie muszę lądować takiego obciążenia.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie bierzcie na nadgarstki, bo je psują :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie ma na co zwlekać. Dzięki za porady! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam dwie pary i naprawdę lubię z nimi ćwiczyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Słyszałam że są niezdrowe, ale z drugiej strony na aerobiku też się ćwiczy z ciężarkami :) Maja bardzo fajny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajny wpis :) Tylko czy te obciążniki na pewno są w pełni bezpieczne? To mnie zastanawia.

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam takie same i lubię z nimi ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja ja takich nie mam ale próbowałam w nich ćwiczyć i jest spoko. Z mężem robimy małe zakupy sprzętu do ćwiczeń w domu. On sobie kupił jak na razie hantle ale dla mnie znacznie za ciężkie. Mam taki pomysł żeby na aerobicu zacząć używać takich małych ciężarków.

    OdpowiedzUsuń
  37. Sam takie kiedyś miałem, bardzo pomocne.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ooo fajne, no i wygodne, bo nie obcierają nóg. A to dla mnie ważne!

    OdpowiedzUsuń
  39. Jakie są najcięższe? I gdzie można je znaleźć? Ja mam 2kg używam ich na nogi przy ćwiczeniach na pośladki takich jak wymachy są dla mnie zbyt lekkie zakładam dwa na jedną nogę 4kg i macham całą tabate to dopiero czuje efekt. Zależy mi na chociaż 6kg na jedną nogę.

    OdpowiedzUsuń
  40. Czy ma sens zakładanie obciążników do stepperka domowego?

    OdpowiedzUsuń
  41. ja pamiętam jak kupiłam, to było mi strasznie cięzko z nimi ćwiczyć, a teraz genialnie, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja za moje obciążniki zapłaciłam też około 40 zł. Uważam, że to całkiem dobra cena, bo okazały się trwałe i wygodne w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  43. ja uważam że kilogramowe to strata pieniędzy. Ja od początku kupiłam 3 kilogramowe (każdy) i uważam że są dłużej przydatne.Na początku jak zaczynałam w ogólę przygodę z fitnessem (10 lat temu..)to nie używałam żadnych obciążeń, teraz do treningu nóg lubię je dodawać ale tylko w momencie jak leżę lub klęczę (np. pozycja na pieska i wykopy nogi do tyłu)
    nogi szybko się wzmacniają więc lepiej od razu bez ceregieli kupić 3kilo na nogę i robić mniej powtórzeń,niż kilogramowe i więcej powtórzen, takie jest moje zdanie. Ja swoje kupiłam w tk maxx w promocji ze 160 na 90 zł i to są NIKE dry fit. Wczesniej miałam z allegro takie zapinane na 2 rzepy wypełnione takimi metalowymi wiórkami i rozwaliły się po 3 miesiącach więc jakby co polecam zainwestować w neoprenowe (takie w dotyku jak poduszka), nic się z nimi nie dzieje.pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej, mam pytanie: czy moge w tych obciążnikach normalnie wykonywach jakies domowe czynnosci? Bo boje się, że urosną mi nogi (ktore i tak juz są duże)

    OdpowiedzUsuń
  45. tez mam na kostki własnie , zastanawiam się jedynie jak je teraz wyorac wyczyscic?

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja też mam, co za przypadek, bo identyczne.

    OdpowiedzUsuń